MICROSOFTPrzyspieszenie, które nie do końca z własnej woli rozpoczęło się wiosną ubiegłego roku, wpłynie bez wątpienia na dynamikę zastosowania technologii także w 2021. Ważne, aby – mając z tyłu głowy słowa Satyi Nadelli – pozostawić głowę otwartą i pielęgnować kulturę ciągłego uczenia się. Pozwoli to nie tylko szybciej przyswajać innowacje, ale być może także rozwiewać obawy przed coraz większą obecnością technologii w naszym codziennym życiu.

 REKLAMA 
 RAPORT ERP KLIKNIJ I POBIERZ 
 
Nowy rok niesie szereg wyzwań. Jeżeli zostaną one dobrze zaadresowane, mogą okazać się cenną lekcją, która zaprocentuje w przyszłości. Jednym z nich jest wyjście z silosów i otwartość na podejście łączące wiedzę i doświadczenie płynące z różnych sektorów. Być może dzięki temu, część scenariuszy biznesowych, także tych związanych z wdrażaniem technologii, będzie przebiegała na nowych, lepszych zasadach.

Niekiedy innowacja to drobna zmiana, który niczym efekt motyla zmieni obraz świata odległego od nas o kilometry. To często także procesy, które wprowadzają nowy ład, być może poprawiają dobrostan lub uczą nas radzić sobie w odmiennych od normalnych, sytuacjach na nowo. Czy wirtualna kawa zamiast posiedzenia zarządu to nowa normalność? Bez wątpienia otwiera kolejny rozdział w podejściu do przywództwa, dla którego elementem charakterystycznym jest zwinność. Czy podpis cyfrowy to zmiana na miarę odkrycia nowego pierwiastka? Być może nie, ale wdrożony, np. wraz z koncepcją “paperless culture”, daje nową jakość i pozwala dołożyć cegiełkę do zrównoważonego rozwoju.

Zjawiska na polu technologii, które bez wątpienia będą nadawały kierunek temu, o czym myślimy i mówimy w perspektywie rozpoczynającego się właśnie roku, to nie do końca pieśń przyszłości, to teraźniejszość, która nabrała większego tempa. Oswajając się z tą myślą, łatwiej jest nam myśleć o cyfrowej odwadze, która powoduje, że jedne organizacje śmielej przecierają szlaki innowacji, a drugie równie chętnie idą w ślad za nimi transformując swoją codzienność.

AI as a Service

Algorytmy sztucznej inteligencji na dobre już “wdarły” się na salony organizacji praktycznie każdej wielkości. Myśląc o ich zastosowaniu zastanawiam się jednak, czy to na pewno przyszłość, czy czasami nie teraźniejszość, która obrała bardzo ciekawy kierunek.

Najlepszym przykładem jest Żabka, gdzie już teraz AI pracuje nad nowymi modelami biznesowymi oraz nad tym, jak najlepiej optymalizować działalność operacyjną. Algorytmy wyznaczają także ceny produktów, w zależności od tego, w jakim miejscu je kupujemy.

Inną kwestią jest rozwój asystentów głosowych i to, że sztuczna inteligencja ma szansę wzbogacić zyskujący na popularności obszar ekonomii subskrypcji. Być może w perspektywie 3-5 lat będziemy mieli do czynienia ze zjawiskiem AI as a Service, a AI podłączona do naszego „systemu komunikacji” nie tylko zrobi zakupy, ale również doradzi, jak pracować na naszymi krótko i długo terminowymi celami, pełniąc rolę consierge’a i doradcy.

Z perspektywy biznesu i rozwoju rynku, to dobry moment, żeby producenci dóbr zadali sobie pytanie, jak sprzedawać i jak kierować ofertę do AI? Czy może to oznaczać, że szeroko pojęty customer experience management powinien zakładać strategię reklamowania się do algorytmów?

Wszystko wskazuje na to, że kierunek na polu „klientocentryczności” wobec AI wyznacza branża handlu detalicznego, jednak temat jest także coraz szerzej dyskutowany także w przypadku sektorów regulowanych takich jak finanse czy rynek opieki zdrowotnej.

Dyskusja wokół AI przechodzi powoli do porządku dziennego, jednak to, co jest przed nami, to zwiększona moc obliczeniowa możliwa dzięki komputerom kwantowym. Jest ona pomostem do nowego świata jeszcze szybszych i bardziej złożonych obliczeń. Pomostem, który czeka tuż za rogiem.

„We” zamiast “me”, czyli zwrot w kierunku człowieka

2020 rok pokazał, jak ważne miejsce w naszej codzienności zajmuje technologia w każdym jej aspekcie, począwszy od utrzymywania kontaktów i regularnej komunikacji, po pracę, ochronę zdrowia czy edukację i rozrywkę. 2021 r. przyniesie zmianę akcentu na tym polu, kładąc go na jeszcze większe wyrównywanie szans społecznych. Technologia nie może rozwijać się dowolnym kosztem.

Inicjatywy organizowane przez firmy technologiczne, także przez Microsoft, na tym polu pokazują, że zwrot w kierunku człowieka i troska o jego dobrostan są kluczowe.

Dobrym przykładem jest uruchomiony w Singapurze program wolontariatu, którego celem była budowa cyfrowego pomostu dla starszych obywateli znajdujących się w izolacji spowodowanej wirusem COVID-19. Cyfrowi wolontariusze byli do dyspozycji seniorów, oferując im zdalny dostęp do informacji i usług cyfrowych.

Reskilling, czyli zdolność do przebranżowienia się

Tempo transformacji w wielu sektorach pokazuje, że coraz częściej to “biznes” w firmach odpowiada za kolejne wdrożenia systemów IT. Co z kolei z sytuacją, w której rozwiązania odpowiadające na konkretne scenariusze są kosztowne, a proces ich wdrożenia od zewnętrznego dostawcy czasochłonny? Coraz częściej organizacje muszą zmagać się z brakiem dostępu do programistów.

Rozwój trendu „low code / no code” pokazuje, że najlepszą odpowiedzią na ten problem jest tworzenie aplikacji na własnych użytek. Dodatkowo, są to aplikacje, których pisanie nie wymaga znajomości języków programowania. Dzięki temu eliminujemy największą barierę wejścia, a tzw. „szybkie” aplikacje – odpowiedź na konkretne potrzeby, np. w kwestii dystrybucji i monitorowania stanów leków, są tego najlepszym dowodem.

Jest to o tyle istotne, że organizacje w Polsce coraz częściej napotykają trudności w znalezieniu i przede wszystkim pozyskaniu pracowników z odpowiednimi umiejętnościami cyfrowymi. 63% menedżerów, którzy wzięli udział w badaniu zorganizowanym przez IDC i Microsoft potwierdziło wzrost zapotrzebowania na stanowiska, które wymagają szerokiego użycia systemów i aplikacji IT. Brak pracowników o wysokich umiejętnościach cyfrowych w szczególności dotyka obszarów działań operacyjnych, finansów oraz sprzedaży.

PowerApps to pakiet rozwiązań, funkcjonalności i platform danych, który zapewnia korzystającym możliwość szybkiego tworzenia aplikacji odpowiadających na konkretne potrzeby biznesowe. Bez konieczności kodowania. Jestem pewien, że w 2021 nastąpi eksplozja tej technologii.

Finanse jeszcze bardziej cyfrowe

Od lat to finanse są papierkiem lakmusowym cyfryzacji. Włączają społeczności wykluczone (np. w Azji czy Afryce), które często nie czekając na adopcję wszystkich, kolejnych technologii, wdrażają innowacje (np. nowoczesne płatności bezgotówkowe). Przeskakują standardowe etapy rozwoju i podłączają miliardy ludzi do ekosystemu technologii.

Cyfrowe finanse przynoszą także najlepszy przykład porozumienia ponad podziałami i konkurencją, którym jest BLIK. Jest to bez wątpienia technologia, która wyznacza nowy kierunek działania instytucji finansowych i mechanizm niezależności od międzynarodowych systemów.

Firmy sektora bankowego to także jedne z pierwszych, które postawiły wspomniany przeze mnie wcześniej „mały krok” innowacji, decydując się na wdrożenie podpisu cyfrowego i platformy autentykacji dostarczonej przez partnera Microsoft firmę Autenti, dokładając kolejną cegiełkę do bezpieczeństwa i wygody klientów.

Czy poleci z nami robot?

Wyzwaniem i zmianą, którą przynosi 2021 rok jest nie tyle samo wdrożenie innowacji, co eliminowanie obaw o to, że roboty zabiorą nam pracę. Oczywiście są i będą pojawiały się obszary, gdzie pracowników będzie coraz mniej, jednak miejsca te tworzą szansę na zdobycie nowych kwalifikacji czy przeniesienie akcentu na wykonywanie zadań o wyższym potencjale.

Dlatego też ogłaszając inwestycję w pierwsze w tym regionie data center, zawarliśmy w deklaracji tak istotny element, jakim jest rozwój programów kompetencyjnych. Ciągłe podnoszenie umiejętności cyfrowych, czyli mówiąc wprost umiejętności dialogu z technologią, jest kluczowe w tworzeniu przyszłości pracy w wielu branżach i na wielu stanowiskach.

Wykorzystanie robotów na wielu płaszczyznach, m.in. w sektorze produkcji, czy rozwój gałęzi lotów bezzałogowych i dronów to tylko wybrane kierunki wykorzystania innowacji, które wymagają nowych umiejętności.

Green tech

Jako Microsoft od dawna chcemy, aby chmura i technologie, które tworzymy w oparciu o nią były nie tylko innowacyjne, ale także rozwijane w myśl zasad zrównoważonego rozwoju. Decydując się na migrację do data center, firmy mają szansę znacznego ograniczenia śladu, który odciskają na środowisku naturalnym. Już teraz usługi w modelu cloud Microsoft są o 93% bardziej energooszczędne i nawet o 98% bardziej ekologiczne niż tradycyjne centra danych. Dodatkowo nasze działania z zakresu R&D nadal nieustannie koncentrujemy w zakresie wydajności i energii odnawialnych. Rozwijamy również model „obiegu zamkniętego chmury” (ang. circular cloud Initiative), który wykorzystuje Internet rzeczy, blockchain oraz sztuczną inteligencję w celu monitorowania wydajności i usprawnienia ponownego wykorzystania, odsprzedaży i recyklingu zasobów centrów danych, w tym serwerów.

Działania Microsoft na rzecz środowiska i społecznej odpowiedzialności biznesu to również konkretne zobowiązania do minimalizacji śladu węglowego i maksymalnego ograniczenia wykorzystania zasobów naturalnych. Do 2030 roku planujemy uzyskać ujemny bilans dwutlenku węgla, a do 2050 chcemy usunąć ze środowiska cały węgiel, który jest emitowany przez naszą działalność – bezpośrednio lub ten powstały w wyniku konsumpcji energii elektrycznej od momentu założenia firmy w 1975 roku, łącznie z działalnością wszystkich data center Microsoft.

Już do 2025 planujemy transformację w kierunku 100% dostaw energii ze źródeł odnawialnych. Oznacza to, że umowy na zakup energii pochodzącej z ekologicznych źródeł będą zakontraktowane na pokrycie 100% udziału energii elektrycznej emitującej węgiel, która jest zużywana przez wszystkie centra danych. Lepsze śledzenie śladu węglowego rozpoczyna się o krok wcześniej, to znaczy od stworzenia większej przejrzystości w zakresie wpływu usług i produktów Microsoft na emisję CO2.

Dodatkowo, do 2030 Microsoft planuje uzyskać dodatni bilans wodny. Oznacza to, że firma będzie uzupełniać więcej wody niż jej konsumuje.

Autor: Paweł Jakubiak, Członek zarządu Microsoft Polska?
Źródło: www.microsoft.com/pl-pl/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top