Liczba kontraktów maleje, ale udziały w rynkach rosną

Biuro analityczne DiS opracowało przegląd obecności polskich firm IT w Europie Środkowowschodniej (CEE). W roku 2009 liczba prowadzonych projektów w tym obszarze kontynentu wyraźnie spadła, natomiast jednocześnie polskie firmy utrzymały rolę konsolidatora lokalnych rynków IT.
 REKLAMA 
 RAPORT ERP KLIKNIJ I POBIERZ 
W analizie oceniono obecność operacyjną i inwestycyjną polskich firm IT w 16 krajach CEE: Albanii, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Estonii, Litwie, Łotwie, Rosji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Ukrainie i na Węgrzech.

Analiza oddziaływań informatyków z Polski na badane kraje została przeprowadzona na podstawie danych o 107 projektach realizowanych w 16 badanych krajach CEE w roku 2009. Projektów było mniej w porównaniu z rokiem 2008, kiedy naliczono ich 124. Oznacza to, że globalny kryzys gospodarczy w pewnej mierze wpłynął na ograniczenie kontaktów firm krajowych z regionem CEE. Jeśli nawet nie zaprzestano niektórych inwestycji, to te, które kontynuowano, częściej niż poprzednio prowadzone były siłami firm lokalnych.

Mimo światowego kryzysu gospodarczego największe polskie grupy kapitałowe branży IT zwiększyły w 2009 r. w Europie Środkowowschodniej wartość sprzedaży o ok. 15%, osiągając poziom prawie 3 mld zł; pełniąc jednocześnie rolę konsolidatorów rynku.

Warto zwrócić uwagę, że liczba prowadzonych projektów nie musi świadczyć o spadku ich wartości. Potwierdza to przegląd przychodów grup kapitałowych największych polskich informatycznych firm dystrybucyjnych i usługowych obecnych w regionie CEE. Okazuje się, że sprzedaż kilku największych z nich łącznie notuje przychody w CEE w 2009 r. na poziomie prawie 3 mld zł (ok. 700 mln EUR). Sprzedaż tych kilku dużych grup w badanym regionie wzrosła zatem w roku 2009 o prawie 15%. Nie oznacza to od razu wzrostu rynku IT w tych krajach, ale dobrze świadczy o konkurencyjności polskich grup kapitałowych na rynkach zagranicznych.

Źródło: www.dis.waw.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top