FABAC 2012

IFS - ERP, systemy ERPW spotkaniu grupy IFS Advisory Council for the Food & Beverage Industry (FABAC), które odbyło się w kwietniu b.r. w Tucson (Arizona) w USA, wzięli udział przedstawiciele kluczowych klientów IFS z branży spożywczej z całego świata – wśród nich Jacek Korczykowski, IS/IT Manager and Market Purchasing Coordinator z Nestle Waters Polska.
 REKLAMA 
 RAPORT ERP KLIKNIJ I POBIERZ 

Po raz pierwszy uczestniczył Pan w spotkaniu grupy FABAC. Jakie są Pana wrażenia?
Jacek Korczykowski: Wyjazd na FABAC potraktowałem jako szansę na uzyskanie u źródła informacji, co nowego firma IFS ma do zaproponowania, w jakim kierunku się rozwija i na co możemy liczyć w przyszłości. Możliwość uczestniczenia w spotkaniu z osobami odpowiedzialnymi w IFS za rozwój poszczególnych elementów systemu była dla mnie cennym doświadczeniem. To rzeczywiście prawdziwa awangarda rozpoznająca nowe obszary, w których można jeszcze rozwijać funkcjonalność produktów IFS. Jestem pod dużym wrażeniem ich zaangażowania. Zapraszając przedstawicieli biznesu na spotkania i nawiązując merytoryczną współpracę, mogą lepiej zorientować się w potrzebach rynku, po to by w efekcie produkt był jeszcze lepszy.

Na FABAC spotkałem kilku menedżerów z różnych firm i różnych części świata, działających w mojej branży. Miałem okazję dowiedzieć się nie tylko, w jaki sposób korzystają oni z systemu, ale także jaka jest specyfika rynków, na których funkcjonują. Każdy temat, który był poruszany podczas spotkania, dotyczył obszarów, które w jakiś sposób dotyczą również mojej firmy. Poznanie sposobów, w jaki inni działają i jak sobie radzą z problemami wspólnymi dla całej branży, rzeczywiście był dla mnie bardzo cenny.
Podczas spotkania miał Pan okazję zaprezentować swoją firmę, wykorzystywane rozwiązania IT i plany rozwoju w tym obszarze. Z jakim przyjęciem Pan się spotkał?
J.K: Bardzo dobrym. Przede wszystkim przybliżyłem Polskę jako miejsce do robienia biznesu i pokazałem, czym się wyróżniamy spośród innych europejskich rynków. A tych obszarów jest co najmniej kilka, przede wszystkim obecność prawie wszystkich europejskich sieci i ogromna konkurencja na rynku. Nestle Waters jest jedną z 14 głównych gałęzi koncernu Nestle, a Polska to jeden z rynków, gdzie ta gałąź prężnie się rozwija. Wprawdzie pod względem sprzedaży ilościowej nie dorównujemy takim krajom, jak Niemcy czy Francja, ale z roku na rok nasza sprzedaż wzrasta. Oczywiście miałem również okazję zaprezentować pełny przekrój naszych rozwiązań IT i obszary, w których mamy wdrożony system IFS Applications.
Czy prezentacje innych uczestników spotkania były dla Pana interesujące z biznesowego punktu widzenia?
J.K.: Jak najbardziej. Problemy, przed jakimi stają teraz firmy FMCG w USA, prawdopodobnie wystąpią wkrótce również na naszym rynku. Chodzi tu o specyfikę rozwoju sieci, sposoby ich zaopatrywania, kontrolowania zapasów, planowania popytu, planowania produkcji oraz dostaw. Widać, że tamte rynki są kilka kroków do przodu przed nami – my dopiero stajemy przed jakimś problemem, a u nich jest on już praktycznie rozwiązany. Miałem więc okazję wsiąść w wehikuł czasu i zobaczyć, co się stanie z naszym rynkiem za parę lat.
Jak Pan ocenia plany rozwoju systemu IFS Applications w Pana branży? na czym będą polegały, Pana zdaniem, najważniejsze zmiany w użytkowaniu systemu?
J.K.: Bardzo duży nacisk jest obecnie kładziony na obszar planowania popytu i rozwiązania mobilne. Najważniejszym obszarem rozwoju jest mobilność gwarantująca zdalny dostęp do aplikacji po obu stronach procesu sprzedażowego i zakupowego, czyli dwóch głównych transakcji systemowych. Jedną z kluczowych kwestii jest wspieranie przedstawicieli handlowych w punktach sprzedaży. Ale chodzi tu także o szerzej pojętą mobilność, czyli mobilny dostęp do biura, mobilną pracę czy mobilny proces autoryzacji. Praktycznie dotyczy to każdego z nas, mogą to być równie dobrze kwestie związane ze zdalnym rozliczaniem delegacji, np. podczas podróży pociągiem. Aplikacja powinna być dostępna dla każdego pracownika, dając mu w dowolnej chwili możliwość podejrzenia zadań systemowych czy sprawdzenia kalendarza. Takie rozwiązania są najbardziej oczekiwane i z pewnością mogą znacznie usprawnić funkcjonowanie firm. Z tym się wiąże też moja odpowiedź na drugie pytanie: najważniejszą zmianą w użytkowaniu systemu będzie, moim zdaniem, sposób dostępu do aplikacji – a tu kierunek wyznacza właśnie mobilność.
Czy miał Pan okazję przedstawić swój punkt widzenia na dalszy rozwój IFS Applications?
J.K.: Wszyscy byliśmy zgodni co do potrzeby rozwoju systemu w obszarze dystrybucji. Wielkie nadzieje wiążemy z rozwojem funkcjonalności modułu dystrybucyjnego, w szczególności obsługi procesów logistycznych. Dla takich firm, jak Nestle Waters, które sprzedają w masowej skali napoje czy wodę, kwestie logistyki są kluczowe. Proszę sobie wyobrazić, jak wygląda wywiezienie z wytwórni 300 milionów butelek wody – oznacza to załadunek i wysyłkę kilkudziesięciu tirów dziennie! W mojej firmie koszty logistyczne stanowią istotną pozycję wszystkich kosztów, które nie są związane bezpośrednio z produkcją. Dlatego tak ważne jest, żeby szukać rozwiązań systemowych wspierających proces logistyki i zwiększających jego efektywność.
Jak Pan ocenia korzyści z wymiany doświadczeń z uczestnikami spotkania? Czy znajdzie to przełożenie na biznes w Pana firmie?
J.K.: Obecnie mam dużo większą świadomość tego, czego mogę oczekiwać od nowej wersji systemu. Obszary, które w tej chwili nie są w mojej firmie objęte funkcjonalnością systemu IFS, a muszą być przez nas w jakiś sposób wspierane, praktycznie znikną, a nasza infrastruktura systemowa w sposób zdecydowany zostanie uproszczona.

Wiedza o tym, w jakim kierunku rozwijają się rynki bardziej zaawansowane, takie jak rynek amerykański czy kanadyjski, jest dla mnie bardzo cenna. Liczę na to, że znajdzie to przełożenie na nasz biznes w Polsce, gdyż staram się przekazać dalej pozyskaną wiedzę.
Jakie są Pana refleksje po spotkaniu?
J.K.: Słuchając prezentacji, momentami miałem wrażenie, że planowany rozwój jest trochę zbyt szybki, że jeszcze za wcześnie na takie rozwiązania. Skupialiśmy się bowiem bardzo mocno na mobilności, a trzeba przecież uwzględnić fakt, że nie wszystkie kraje są wystarczająco rozwinięte pod względem szybkiego dostępu do Internetu. Z drugiej strony jednak, rozmawialiśmy o przyszłości w perspektywie kilku lat, a postęp w tej dziedzinie jest szybki. Trzeba więc ten kierunek rozwijać z wyprzedzeniem, nie czekając, aż wszędzie będzie zapewniony odpowiedni dostęp.

Bardzo interesujące były dla mnie informacje na temat organizacji działu R&D, pracy zespołów i kierunków tych prac. Pokazano nam, że IFS jest firmą, która próbuje wychodzić z coraz ciekawszymi pomysłami i rozwiązaniami, by spełnić potrzeby coraz większej grupy firm z różnych branż. Nie było to z pewnością spotkanie marketingowe. Generalnie miałem odczucie, że spotkaliśmy się po to, by rzeczywiście porozmawiać o rozwiązaniach i że rzeczywiście mamy jakiś wpływ na to, jak te rozwiązania ostatecznie będą wyglądać po pełnej implementacji.
Źródło: www.ifsworld.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top