Newsletter

loading...
Banner IFS 160x200 2017
loading...

Inwestycje w smart fabryki mogą przynieść światowej gospodarce nawet 1,5 bln dolarów

BPSCJak donoszą analitycy Capgemini, dzięki inteligentnym fabrykom wskaźnik jakości produkcji w ujęciu globalnym będzie dwunastokrotnie wyższy niż w latach 90-tych. Oznacza to znaczące zwiększenie opłacalności. W najbardziej pesymistycznej prognozie specjaliści zakładają, że w ciągu najbliższych 5 lat inteligentne fabryki zwiększą wartość globalnej gospodarki o ponad 500 mld dolarów, w optymistycznym scenariuszu będzie to jednak aż 1,5 biliona. Czy polscy producenci dołożą swoją cegiełkę?

  REKLAMA  
  IFS Banner 290x250 2015  
 
Raport Capgemini zwraca uwagę, że obecnie 67% przedsiębiorstw produkcyjnych podjęło już inicjatywy na ścieżce do realizacji koncepcji inteligentnych fabryk. Mimo że to długa, kręta i wyboista droga, eksperci z francuskiej firmy konsultingowej prezentują swoje najnowsze wyliczenia i przekonują, że na jej końcu na przedsiębiorców czeka „garniec pełen złota”. Inteligentne fabryki pozwalają zwiększyć wydajność produkcji dzięki niższym kosztom wytworzenia, łatwiejszej realizacji produkcji krótkich serii czy poprawie konkurencyjności firm w dłuższej perspektywie.

Więcej za mniej

Aby oszacować wpływ inteligentnych fabryk na finanse producentów, specjaliści z Capgemini przeprowadzili analizę kosztów i korzyści dla producenta samochodów i ciężarówek z przychodami na poziomie 1 miliarda dolarów rocznie i 5% marżą operacyjną. W optymistycznym scenariuszu firma ta wdrażając koncepcję inteligentnej fabryki mogłaby podnieść marżę operacyjną do 10,4% w ciągu 5 lat, co uplasowałoby ją w grupie najlepszych marż operacyjnych w przemyśle samochodowym, przenosząc tym samym przeciętnego gracza do ligi liderów wśród producent samochodów.

Specjaliści oszacowali również kluczowe koszty w inteligentnej fabryce w porównaniu do fabryki tradycyjnej. Wyliczono, że dzięki zastosowaniu swoistego technologicznego miksu oprogramowania i inteligentnych maszyn, przedsiębiorstwa będą mogły obniżyć koszty logistyki i zarządzania o 50%, jak również obniżyć liczbę roboczogodzin na etapie kompletowania zamówień nawet o 20%.

Nieprawdopodobne wskaźniki? Sceptycy mogą powiedzieć, że takie wartości są niemożliwe do osiągniecia a już na pewno nie w Polsce, gdzie poziom informatyzacji przedsiębiorstw wciąż pozostawia wiele do życzenia. Według danych GUS w przypadku firm zajmujących się przetwórstwem przemysłowym, ponad 22 tysiące dużych przedsiębiorstw wciąż nie posiada żadnego narzędzia informatycznego umożliwiającego lepsze zarządzanie i optymalizację kosztów produkcji, nawet na podstawowym poziomie. Jednak aby przekonać się, że globalne dane nie są wyssane z palca warto spojrzeć na rodzime spółki, które na ścieżkę cyfryzacji już wkroczyły. Dobrym przykładem może być Defro, firma będąca jednym z największych producentów kotłów centralnego ogrzewania. Kilka lat temu przedsiębiorstwo zdecydowało się na wdrożenie systemu wspierającego zarządzanie przedsiębiorstwem, dostarczonego przez śląską firmę BPSC. Efekty?
W momencie wdrażania systemu Impuls zatrudnialiśmy blisko 250 osób, teraz 550, asortyment kotłów CO wzrósł w tym czasie z 46 indeksów wyrobu gotowego do blisko 1000. Prowadzenie działalności na taką skalę bez zaawansowanego systemu informatycznego byłoby niemożliwe. Bez wątpienia jednym z motorów napędowych wzrostu z jakim mamy do czynienia w ostatnich latach była informatyzacja – zwraca uwagę Wojciech Różalski, dyrektor zarządzający DEFRO.
Najtrudniejszy pierwszy krok

Inteligentna fabryka, w której wszystkie procesy nadzoruje zaawansowane oprogramowanie, przez co są one na bieżąco analizowane oraz optymalizowane, to kierunek rozwoju całej branży produkcyjnej a pierwszym krokiem do jego realizacji jest implementacja systemu klasy ERP. Z danych GUS wynika, że obecnie 31% firm w Polsce wykorzystuje tego rodzaju oprogramowanie. Wśród przedsiębiorstw przemysłowych produkujących urządzenia elektryczne i maszyny odsetek ten wynosi już 50%. Choć w zakresie cyfryzacji jest jeszcze sporo do zrobienia, to właśnie decyzja o wdrożeniu systemu wspierającego zarządzanie przybliża przedsiębiorstwa do Fabryki 4.0.

Z podobnego założenia wyszedł również podkarpacki Stomet, produkcyjno-usługowa spółka specjalizująca się w projektowaniu, produkcji i serwisie urządzeń związanych z przetwórstwem gumy i tworzyw sztucznych. Przedsiębiorstwo w latach 2010 – 2016 zwiększyło przychody netto ze sprzedaży produktów i usług niemal dwukrotnie z 18 do 34 mln zł a do końca 2019 r. firma chce zwiększyć przychody o kolejne 10 mln zł, realizacja tych planów jest uwarunkowana cyfrową transformacją, którą w ostatnim czasie przeszła firma.
W tym roku chcemy kupić kolejne 6 zaawansowanych technologicznie maszyn produkcyjnych i udoskonalić wykorzystywane rozwiązania techniczne oraz metody wytwarzania. Inwestycja w oprogramowanie wspierające zarządzanie ma nam pomóc w zwiększeniu mocy produkcyjnych i efektywności spółki – tłumaczy Mariusz Kopiec, Prezes Zarządu Stomet.
Firma właśnie zakończyła pierwszy etap implementacji systemu wspierającego zarządzanie przedsiębiorstwem i jest w trakcie wdrożenia drugiego etapu, podczas którego uruchomione zostaną dodatkowe funkcjonalności systemu, takie jak: ewidencja halowa produkcji, integracja z Teamcenter, harmonogramowanie produkcji, zarządzanie projektami, zarządzanie obiegiem informacji, mobilna obsługa magazynów, gospodarka narzędziowa oraz budżetowanie.

Złoto dla wytrwałych
Podstawą dla Przemysłu 4.0 jest silna infrastruktura pozwalająca na automatyzację i informatyzację produkcji, którą stanowią systemy ERP. Ta warstwa technologiczna stanowi fundament do inwestycji w bardziej inteligentne technologie, a przede wszystkim daje możliwość automatycznego gromadzenia danych produkcyjnych, umożliwiając między innymi produkowanie zindywidualizowanych wyrobów i krótkich serii z zachowaniem zalet produkcji masowej, co z kolei wyraża się w poprawie wskaźników produktywności i jakości przedsiębiorstw – wyjaśnia Sławomir Kuźniak, Dyrektor ds. Zarządzania Produktem z firmy BPSC, śląskiego dostawcy oprogramowania wspierającego zarządzanie, który ma na koncie ponad 700 zrealizowanych wdrożeń systemów ERP, w tym ponad 400 w sektorze produkcji.
Warto przytoczyć również opinię Ruhira Sharma, głównego stratega banku Morgan Stanley, który w publikacji na łamach New York Times’a pisze, że Polska może być dumna z rozwoju przemysłu. Ekspert w swojej analizie zauważa, że przemysł, to gałąź w światowej gospodarce, która się kurczy, i mimo, że Chiny są tu niekwestionowanym liderem, udział niektórych państw w światowym eksporcie cały czas rośnie – to m.in. Korea Płd., Czechy czy właśnie Polska.

Źródło: www.bpsc.com.pl
loading...
loading...
loading...

MES, czy ERP?

Kilka przemyśleń Przemysława Kędzierskiego - Product Ownera obszaru Produkcja firmy BPSC- na temat...

Co czwarta instytucja finansowa w Europie...

Już 1 na 4 instytucje z sektora finansowego odnotowała incydenty naruszenia cyberbezpieczeństwa –...

Bez innowacji firmy nie maja szans na...

Cyfrowa transformacja może przynieść europejskiej gospodarce wzrost PKB o co najmniej 2,1 proc.

Rośnie popularność systemów informatycznych...

Systemy informatyczne, które wspomagają zarządzanie zasobami przedsiębiorstwa, to część cyfrowej...

Nowe technologie zmieniają branżę zakupową

Usprawnienie procesów zakupowych pozwala firmie zaoszczędzić kilkanaście procent kosztów. Dlatego...

20170424 ERP dla produkcji
Show Panel
ENOVA365 KWADRAT
Show Panel
  • eq system banner2